Wybierz lokalizację
Konkurs "Dziennikarz Obywatelski 2008" - SZCZEGÓŁY
Zrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
Al. Jerozolimskie 123a
02-017 Warszawa
tel. (22) 529 11 77
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Działkowi wandale

29 kwietnia 2008, 13:10 Komentarzy: 0 | Ocena: 2.50 (6 głosów)

Autor: Wojciech Sacharczuk

Sporo uwagi poświęcało się ostatnio ogródkom działkowym, ze względu na ideę ich prywatyzacji. Nie zabrało zwolenników jak i przeciwników tego pomysłu, nie chciałbym jednak rozwodzić się nad tym problemem. Chcę raczej zwrócić uwagę, na rosnący wandalizm młodych ludzi, który coraz częściej dotyka działkowców.

Powybijane szyby, wyważone drzwi w altankach, zdewastowane ogrodzenia i zniszczone uprawy to tylko niektóre przykłady tego, co można zobaczyć na ogródkach działkowych. Sprawcami tych wszystkich zniszczeń jest młodzież, która z braku zajęcia, a często „napędzana” alkoholem, postanowiła uprzykrzać życie innym.

Działki, które znajdują się przeważnie na obrzeżach miast stanowią łatwy cel. Po zmroku nikogo już tam nie ma, nie ma także zamontowanego oświetlenia. Można więc bez przeszkód pójść i niszczyć wszystko, co będzie na drodze. Nie jeżdżą tam patrole policji, a nawet gdyby jeździły to i tak nic by nie zobaczyły w tych ciemnościach, więc nie ma obawy, że wandale zostaną przyłapani. Właściwie jedynymi osobami, które mogłyby przeszkodzić „bawiącej się” młodzieży są właściciele działek.

Należy jednak pamiętać, że działkowcy to przeważnie emeryci i renciści, dla których uprawa roślin to nie tylko sposób na tańszą żywność, ale przede wszystkim hobby i sposób na spędzanie wolnego czasu. W jaki więc sposób emeryt lub rencista mógłby przegonić grupę agresywnych ludzi? Nawet człowiek w wieku ok. 30 lat bałby się stawić czoła takiej marginalnej młodzieży.

Na chwilę obecną wandale niszczący cudzą pracę, pozostają bezkarni. Nikt nie jest w stanie udowodnić, że ta osoba, tego i tego dnia wybiła szybę w tej altance. Działkowcy często nawet nie zgłaszają takich incydentów, bojąc się zemsty. A gdy już ktoś zgłosi i uda się postawić zarzuty jakiemuś chuliganowi, sąd traktuje to jako „niską szkodliwość społeczną” i przestępcy nadal śmieją się z wymiaru sprawiedliwości.

Skąd pewność, że to wandale, a nie np. ludzie bezdomni? Oczywiście bezdomni też pomieszkują na działkach, włamując się do altanek. Jednak ważne jest to w jakim celu się tam włamują. Chcą się najzwyczajniej w świecie zagrzać, znaleźć schronienie na noc, schować się przed deszczem. Jaki więc mieliby interes w tym, by te swoje schronienie niszczyć? Weszliby i wyszli, nie wybijając szyb, nie paląc wnętrza domku, nie zostawiając belek w wybitych oknach, a przez płot by przeskoczyli zamiast wywracać całe ogrodzenie. To młodzież znalazła sobie taką „rozrywkę”, taki styl życia...

Aby zażegnać ten problem, musi się zmienić mentalność społeczna. Rodzice muszą lepiej wychowywać swoje dzieci, wpajać im szacunek do pracy o drugiego człowieka. Wiadomo przecież, że nie da się zamontować na działkach monitoringu, gdyż wiązałoby się to z ogromnymi kosztami, których działkowcy nie byliby w stanie ponieść. Oświetlenie również nie jest dobrym pomysłem. Ze względów finansowych i praktycznych, nikt nie chciałby chyba uderzyć motyczką w linię zasilającą.

Pozostaje jedynie apelowanie do młodych ludzi i znajdowanie im różnego rodzaju zajęć, by już nigdy nie wpadło im do głowy np. rozpalenie ogniska w cudzej altance, do której się włamali.

Tagi: wandale chuligani działki

Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz

Proszę nie wypełniać, pole musi byc puste!
Komentarz głosowy
Aby nagrywać komentarze głosowe potrzebujesz wtyczki Flash w wersji 8 lub wyższej.
Proszę się upewnić, że mikrofon jest poprawnie podłączony i ma odpowiednio ustawioną głośność.

Komentarze

Artykuł nie posiada komentarzy.


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive