Nie przeminie z wiatrem…
7 lipca 2008, 15:39 Komentarzy: 1 |
Ocena: 5.00 (2 głosy)
Autor: emka
…lecz będzie sprawą przyszłości. Mowa o inwestycji mającej pozyskiwać energię wietrzną na polach Roztocza.

źródło: dziennikwschodni.pl
Jak podaje „Dziennik Wschodni”, Zamojszczyzna staje się wiatrakową potęgą. Za dwa lata Szczebrzeszyn będzie słynny już nie tylko dzięki trudnej do wymówienia nazwie. W okolicach miasta (na polach pomiędzy Szczebrzeszynem a Szperówką i Rozłopami) ma stanąć 20 potężnych turbin. Każda z nich będzie mogła zaopatrzyć w energię elektryczną co najmniej 300 gospodarstw.
- Zielona energia to przyszłość - przekonuje Włodzimierz Lehmann, prezes wielkopolskiej spółki "Wiatrowiec-Energia”, która chce stawiać wiatraki pod Szczebrzeszynem. - Do niedawna jej produkcja była w Polsce niemożliwa. Ale po wejściu do UE przepisy się zmieniły. Warto to wykorzystać.
Inwestycja ma okazać się także dochodowym interesem dla gminy. Elektrownia odprowadzi bowiem podatek w wysokości ok. 4 mln zł rocznie. Co więcej, skorzystają na niej okoliczni gospodarze. Rolnik, na którego gruncie stanie wiatrak, będzie otrzymywać minimum 6 tys. euro rocznie.
Pomysłem sięgania do niekonwencjonalnych źródeł energii są również zachwyceni szczebrzeszyńscy radni. - To szansa dla regionu - przewiduje Jan Malec ze Szperówki.
Do produkcji zielonej energii przygotowuje się też gmina Turobin. Firma "Eviva” SA z Gliwic chce postawić na jej terenie od 30 do 50 wiatraków.
Niektórzy mieszkańcy Zamojszczyzny postanowili podjąć energetyczne wyzwanie samodzielnie. Marian Późniak z Terespola Kukiełek postawił właśnie 4 wiatraki w Dębach. Są one oczywiście mniejsze (30 m wysokości) od turbin wiatrowych, które mają powstać pod Szczebrzeszynem i Turobinem, ale jak tłumaczy pan Marian: - Energię będę wytwarzać do własnych celów, a nadwyżki odprowadzę do zakładu energetycznego. (…) To się powinno opłacić.
Wysokość wiatraków, które staną po Szczebrzeszynem, wyniesie około 100 metrów, długość samych śmigieł - co najmniej 45 metrów. Takie urządzenie (o wartości od 2,5 do 3 mln euro) będzie produkować energię elektryczną o maksymalnej mocy 2 MW na godzinę.
W Polsce pozyskiwanie energii w ten sposób ma miejsce głównie na Pomorzu. Teraz do ujarzmiania wiatru przystępuje nasz region. Możemy być pewni, że tego rodzaju walka z wiatrakami nie okaże się przegraną.