Komentarzy: 72
Komentarzy: 62
Komentarzy: 59
Komentarzy: 39
Komentarzy: 39
18 marca 2010, 13:12
19 marca 2010, 00:00
19 marca 2010, 19:00
Publikacji: 223
Publikacji: 71
emka
Publikacji: 121
Witold Jarzyński
Publikacji: 128


AWR WPROST
ul. Domaniewska 39a
02-676 Warszawa
tel. (22) 529 11 69
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl
Chopiniana lub Mozartiana to utwory wykorzystujące stylistykę danego kompozytora, czasem pastisze, czasem tylko transpozycje orkiestrowe w miejscu fortepianowych, inspirowane znanymi utworami wprawki lub ciekawe dzieła wybitnych kompozytorów. Nowe kompozycje, zachowujące pamięć i cechy autora wymienionego w tytule. Tak jest i z Balzakianami Jacka Dehnela. Autor wkracza w materię znaną sobie najlepiej, czyli słowa i w minipowieściach z wyczuciem transponuje francuskie na polskie, dziewiętnastowieczne na dwudziestowieczne (a może nawet na dwudziestopierwszowieczne).
Opowieści Dehnela nie są niesamowite. Ot, zwykłe ludzkie dramaty, które mogłyby zdarzyć się każdemu, kto ma trochę pieniędzy, serce, marzenia albo rodzinę... Ktoś się zakochał, ktoś zdobył pieniądze, ktoś kogoś zdradził, ktoś znów stracił szansę. Jednak autor potrafi opowiedzieć te historie tak, że pomimo powtarzalności pewnych sekwencji, wciąż ciekawią. Opowieści snują się niespieszne, z dokładnym odwzorowaniem realiów, opisem postaci, wnętrz i przedmiotów. Bohaterowie nie są tylko odrysowani i opisani, poświęcone im słowa są czasem sympatyczne, czasem złośliwe, bo o swoich postaciach Dehnel mówi tak, jak mówi się o znajomych, co chwilę, w razie potrzeby dopowiadając jakieś informacje. Postaci są bardzo ludzkie, pełnokrwiste, co potęguje wrażenie tego, że Dehnelowskie historie mogły się naprawdę wydarzyć. Opowieści i ich bohaterowie są też pretekstem do prezentacji najważniejszej postaci: samego narratora, który czasem przerywa tok akcji, by wymienić się z czytelnikiem jakimś spostrzeżeniem, rzucić złośliwą uwagę lub zacytować klasyka. I nie tylko klasyka, bo Dehnel, włączając w swój styl przeróżne cytaty, pożycza je od Mickiewicza i Szymborskiej, ale także czerpie z piosenek, typowych wzmianek prasowych i reklam. Czyni to, jak zapewnia w notatce okładkowej: „Pod rozwagę. I ku uciesze”. „Pod rozwagę”, bo potwierdza się, że nasza rzeczywistość to zlepek bardzo szeroko rozumianej kultury i im więcej aluzji się rozpozna, tym głębsza może stać się refleksja po odkryciu pochodzenia „Wymienić zamki. Tego nie robi się kocicy”. Ta gra aluzjami, cudzymi słowami bez cudzysłowów, pozwala jeszcze bardziej docenić finezję i erudycję autora, cieszyć się lekturą „ku uciesze” –dobrą, ciekawą i pozwalającą na intelektualne zaangażowanie.
Dodaj do ulubionych
Wyślij znajomemu
Zgłoś naruszenie regulaminu
Dodaj do:
wykop.pl
gwar.pl
linkr.pl
del.icio.us
digg.com
technorati.com
Trackback: http://www.infotuba.pl/rf/trackback?id=8353
Artykuł nie posiada komentarzy.
Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System