Wybierz lokalizację
Wersja beta serwisu – zgłoś uwagi do nas na adres redakcja@infotuba.pl.
Zrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
Al. Jerozolimskie 123a
02-017 Warszawa
tel. (22) 529 11 77
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Prochy Angeli

27 sierpnia 2008, 19:30 Komentarzy: 2 | Ocena: 5.00 (2 głosy)

Autor: Natalia Krajewska

Autobiograficzna powieść Irlandczyka Franka McCourt zachacza o motywy, z których niewątpliwie najważniejszym dla losów bohatera jest alkoholizm ojca przyczyniający się do biedy i upokorzenia całej rodziny. Mały Frank, urodzony w Nowym Jorku, kompletnie nie wiedział czego spodziewać się po małym mieście Limerick w Irlandii, do którego rodzice postanowili wrócić po śmierci ich niemowlęcej, jedynej córki Margaret. Nie mogli dłużej żyć w domu i mieście, w którym umarła, ponieważ wszystko im o niej przypominało. Pomimo krachu na giełdzie w 1929 r. i depresji, która w następstwie pogrążyła cały kraj, życie w Stanach było o wiele lepsze niż w biednej Irlandii. Brakowało wszystkiego – jedzenia, ubrań a przede wszystkim możliwości zatrudnienia i perspektyw na przyszłość. Bardzo szybko rodzina McCourt dostrzegła, że powrót do ojczyzny był błędem.

Prochy Angeli
Malachy, ojciec Franka, był jedynym żywicielem rodziny odpowiedzialnym za los żony Angeli i ich dzieci. Niestety alkohol stał się dla niego ważniejszy od zapewnienia im godnych warunków. Wypłatę zostawiał w barach, wydając pieniądze na piwo i whisky. Doprowadziło to do niedożywienia całej rodziny i poważnych chorób, które okazały sie śmiertelne dla dwójki najmłodszych dzieci, bliźniaków Olivera i Eugene. Ponadto Malachy tracił po tygodniu każdą pracę której się podjął. Powodem był alkoholizm – po otrzymaniu tygodniowej wypłaty wszystko przepijał i nie był w stanie wstać następnego dnia do pracy. Żeby przeżyć, Angela zmuszona była prosić o pomoc, co sprawiało, że czuła się jak żebraczka pozbawiona godności.

Po paru latach spędzonych w Limericku Malachy zdecydował się na wyjazd do Anglii. Czekała tam na niego praca, która dała nadzieję rodzinie McCourt, dzielącej łazienkę z dwunastoma innymi rodzinami i śpiącej na materacach opanowanych przez wszy, na przeprowadzkę do normalnego domu. Angela nie otrzymała jednak żadnych pieniędzy od męża. Znowu musiała zatroszczyć się o siebie i czwórkę głodnych dzieci.

W takich sytuacjach ciężko jest się pozbierać, ale przynajmniej nie można już niżej upaść. Gdy Frank skończył 14 lat rozpoczął pracę listonosza, zapewniając tym samym mamie i braciom wyżywienie. Poważne problemy zdrowotne uniemożliwiły mu jednak dalszy zarobek. Po paromiesięcznym pobycie w szpitalu Frank wrócił do szkoły i pracy na poczcie, dorabiał sobie również czytając starszym ludziom książki lub pisząc za nich listy. Bez możliwości rozwoju w Iralndii zaczął odkładać pieniądze na powrót do Ameryki, gdzie zamierzał rozpocząć nowe życie. Wspomnienie smutnego dzieciństwa, biedy i nieodzownego głodu towarzyszącego całej rodzinie jedynie spotęgowały decyzję o wyjeździe.

Bieda charakteryzuje się wieloma odcieniami. Może być stanem umysłu, w którym czujemy się bezużyteczni i mało ważni. Frank doświadczył tego gdy chciał zostać ministrantem. Ksiądz odmówił mu ze względu na jego niski stan społeczny i brak pieniędzy. Z drugiej jednak strony bieda może przyczynić się do poprawy sytuacji – wówczas jest się zmobilizowanym aby ciężej pracować i uczyć się. Pojawia się też wtedy przekonanie, że tylko my jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie i możemy nim pokierować jak chcemy. Dlatego właśnie Frank zdecydował się na powrót do Nowego Jorku. W przeciwieństwie do syna Malachy nie podjął walki, alkohol stał się jego ucieczką od problemów; przyczynił się również do rodzinnej tragedii. Bieda znaczyła dla niego przepijanie pieniędzy w barach, dla Angeli kojarzyła się z ośrodkiem pomocy społecznej i stałym kupowaniem na kredyt, który ciężko jej było potem spłacać.

Jak pokazuje przykład Franka McCourt bieda może sprawić, że życie diametralnie się zmienia, często na lepsze. Powodem napisania przez niego autobiografii były właśnie ciężkie wspomnienia z dzieciństwa, a jak sam autor mówi: "Gdy spoglądam w przeszłość zastanawiam się, jak ja wogóle przeżyłem. Było to oczywiście okropne dzieciństwo, ale to szczęśliwe prawie nigdy nie zasługuje na uwagę." Bieda sprawiła, że Frank zaczął walczyć o swoją przyszłość a przelanie swych wspomnień na papier przyniosło mu pieniądze i szacunek, o który tak bardzo zabiegał podczas tych trudnych lat w Limericku.



Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz

Proszę nie wypełniać, pole musi byc puste!
Komentarz głosowy
Aby nagrywać komentarze głosowe potrzebujesz wtyczki Flash w wersji 8 lub wyższej.
Proszę się upewnić, że mikrofon jest poprawnie podłączony i ma odpowiednio ustawioną głośność.

Komentarze (2)

  • 1)
    Isahn

    Isahn27 sierpnia 2008, 23:52


    Czytałem już jakiś czas temu irlandzkie wydanie:) Polecam.

  • 2)

    Natalia Krajewska28 sierpnia 2008, 12:48


    Ja też czytałam w oryginale. Jest jeszcze druga część, 'Tis'. Fantastyczne książki.


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive