Wybierz lokalizację
Konkurs "Dziennikarz Obywatelski 2008" - SZCZEGÓŁY
Zrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
Al. Jerozolimskie 123a
02-017 Warszawa
tel. (22) 529 11 77
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Tarturyzm - tego słowa warto sią nauczyć

15 października 2008, 01:29 Komentarzy: 1

Autor: makumba

Kolejne dzieło którego nie rozumiesz? Kolejny obraz który Cię mierzi? Czy znowu nie poznałeś się na wielkiej sztuce? A może to sztuka współczesna nie poznała się na Tobie?

W hipermarketach tarturyzm spotykamy na każdym kroku. Piękny, pachnący chrupiący chleb ze wspaniałą skórką. W środku - gumofilcowa niezjadliwa masa pełna konserwantów i spulchniaczy. Zabawka, na pudełko zachwycający supermen ratujący świat, wewnątrz krzywo zgrzana plastikowa nie-podobizna.

Opakowanie (tara) wspaniałe, ale zawartość (netto) żadna. O ile jednak w sklepie można użyć słowa "bubel" jak nazwać dzieło. I co w dziele jest opakowaniem a co zawartością?

Ilu krytyków tyle poglądów na to czym jest sztuka. Jednak wielu się zgodzi że na dzieło składa się treść i nośnik. Treść - czyli myśl, idea, spostrzeżenie - oraz nośnik za pomocą treść dociera do widza. W obrazie nośnikiem nie jest tylko farba i płótno. To również forma, kolorystyka, technika. W muzyce to użyte frazy, kolorystyka instrumentów itp. Za pomocą tych narzędzi treść dociera do odbiorcy a sztuka staje się komunikacją.

Co jednak zostanie gdy odsieje się warstwę zaawansowanego technicznie nośnika, wyuczonego na podręcznikach lub na wyższych studiach na ASP. Dzisiaj bardzo często okazuje się że NIC.

Treść często jest żadna, płaska, dyletancka, mierna. Ale to właśnie treść jest jedyną rzeczą która mówi o tym czy artysta jest głębokim człowiekiem z duszą. Nie ma się co dziwić że wielu postuluje że sztuka nie musi mieć treści a ważne jest "czyste opakowanie".

I tak o to powstają tartuystyczne gnioty, pełne krzykliwych form, rzucających się w oczy genitaliów przyczepionych do świętych obrazów, abstrakcyjnie połączonych dźwięków, nóg lalki wystających zza łóżka, wypiętych obscenicznych pup, rysunków składających się z kolejnych cyfr, lub z kolorowych twarzy Merlin Monroe.

Kogo jednak torturuje ta szuka, kto czuje że "nie dorósł" to tak ambitnych form czystego wyrazu, westchnie i nazwie świeże, pachnące buble po imieniu - tarturyzm

Tagi: tarturyzm sztuka przekaz kultura prąd współczesna

Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz

Proszę nie wypełniać, pole musi byc puste!
Komentarz głosowy
Aby nagrywać komentarze głosowe potrzebujesz wtyczki Flash w wersji 8 lub wyższej.
Proszę się upewnić, że mikrofon jest poprawnie podłączony i ma odpowiednio ustawioną głośność.

Komentarze (1)

  • 1)

    DuchDucha16 października 2008, 10:30


    Zastosuje się do zalecenia ;)


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive