Zawód: prostytutka
27 stycznia 2010, 10:00 Komentarzy: 7 |
Ocena: 4.67 (3 głosy)
Autor: małgorzata k-m
Według Wikipedii prostytucja to:” sprzedaż usług seksualnych (głównie: odbywanie stosunków płciowych) za pieniądze lub inne korzyści. Osoba oferująca usługi seksualne nazywana jest prostytutką; termin ten odnosi się również do mężczyzn – "męska prostytutka".

źródło: interia.pl
Usługi ... towarzyskieW Polsce działalność „zawodowa” cór (i „ synów”) Koryntu nie jest karalna. Państwo nie wnika w sferę seksualną obywateli. Oficjalnie w agencjach towarzyskich świadczy się usługi…towarzyskie. Mamy tu do czynienia z hipokryzją w pełnym wydaniu. Odpowiedzialności karnej podlegają jedynie osoby czerpiące korzyści materialne z uprawiania nierządu. (Sutenerzy, stręczyciele i kuplerzy) Państwo walczy ze zjawiskiem prostytucji, a nie osobą, która „sprzedaje swoje ciało”.
Uznanie profesji?Wpisanie prostytucji na listę oficjalnych zawodów, akceptowanych przez Ministerstwo Pracy, nie jest od strony technicznej niczym trudnym. Pytanie brzmi, czy właściwym?
Podstawowy zarzut jaki można sformułować to, ten, że uznanie świadczenia usług seksualnych za zawód, ustawiłoby państwo w roli sutenera. Do budżetu wpływałyby przecież podatki ze „sprzedaży ciała”. Problem jest złożony, chociaż nie tylko natury etycznej.
Na podstawie czego, jakich kryteriów określić rodzaj wykształcenia, jakim powinna legitymować się osoba tej profesji? Wiek emerytalny? Metody rekrutacji? Kto powinien opracować przepisy BHP i jak powinny być one sformułowane?
Czy legalizacja prostytucji nie wpłynie na wzrost szarej strefy? Ceny u tych legalnie zatrudnionych prostytutek na pewno ulegną zmianie. Córy Koryntu zostaną zmuszone do wliczenia w koszta podstawowej składki emerytalnej, ubezpieczenia zdrowotnego itp. Przedstawiciele świata przestępczego mogą mieć spore problemy z odnalezieniem się w nowych realiach. Zacznie ich obowiązywać kodeks pracy. Sutener, pracodawcą? Będą musieli składać zeznanie podatkowe itp. Aż trudno to sobie wyobrazić.
Trudności i komplikacjeCzy z powodu tych trudności i komplikacji (czasami absurdalnych) należy problem legalizacji prostytucji odłożyć na półkę? Taka metoda, chowania głowy w piasek, obowiązuje przecież od wieków. W końcu nie bez powodu mówi się, że: „prostytucja to najstarszy zawód świata”.