Wybierz lokalizację
Wyniki konkursu na najlepszą recenzję filmu oscarowego
Zrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
ul. Domaniewska 39a
02-676 Warszawa
tel. (22) 529 11 69
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Gazownictwo – czyli spokojna emerytura niemieckich polityków

2 lipca 2009, 12:36 Komentarzy: 2 | Ocena: 2.00 (1 głos)

Autor: Witold Jarzyński

Gazownictwo – czyli spokojna emerytura niemieckich polityków
Niemieccy politycy nie przestają zadziwiać, nawet na politycznej emeryturze. Gdy Gerhard Schroeder, tydzień po ustąpieniu z fotela Kanclerza Republiki Federalnej Niemiec objął stanowisko w Radzie Nadzorczej konsorcjum Nord Stream, w Berlinie (i w Warszawie) odezwały się liczne głosy krytyki.

I nic dziwnego, tym bardziej, że umowa z Rosjanami na budowę Gazociągu Północnego również była podpisana w ostatnich miesiącach jego urzędowania. Niemiecki polityk, wykazał się standardami na poziomie nie znającego słowa nepotyzm, Waldemara Pawlaka.

Jak na ironię, wieloletni współpracownik Schroedera (minister spraw zagranicznych w jego rządzie) i lider partii Zielonych Joschka Fischer, właśnie dostał posadę konsultanta w projekcie Nabucco – konkurencyjnym wobec Nord Stream.

Naturalnie nie należy się spodziewać takiego oburzenia jak w przypadku Schroedera, który ewidentnie złamał wszelkie standardy etyki politycznej. Ponadto Fischer objął funkcję w unijnym projekcie a nie rosyjskim, a więc europejska skrajna prawica - węsząca wszędzie spiski Niemiec z Rosjanami - nie może wykorzystać tego faktu do gry politycznej.

Witold Jarzyński
jarzynski.blox.pl

Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz

Proszę nie wypełniać, pole musi byc puste!
Komentarz głosowy
Aby nagrywać komentarze głosowe potrzebujesz wtyczki Flash w wersji 8 lub wyższej.
Proszę się upewnić, że mikrofon jest poprawnie podłączony i ma odpowiednio ustawioną głośność.

Komentarze (2)

  • 1)

    DuchDucha2 lipca 2009, 21:21


    Nie dziwmy się ze facet pilnuje własnego interesu.

    Narodowe interesy Niemiec i Rosji, a interesy Polski to zupełnie inne i przeczne sprawy.

  • 2)
    Witold  Jarzyński

    Witold Jarzyński3 lipca 2009, 09:13


    Nikt się chyba mu nie dziwi. Minęło dużo czasu odkąd był kimś znaczącym w polityce więc nie ma podejrzeń o korupcję - tak jak u Schroedera.


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive

Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System